Potencja

(Nie)stabilna wielkość penisa

Okazały w obwodzie, imponujący długością i zachwycający sztywnością. Penis. Takie oczekiwania okazują się jednak jedynie czczymi życzeniami, gdyż wymiaru członka to kwestia indywidualna. A co najważniejsze – nie rozmiar ma znaczenie, a technika. Mężczyźnie mimo wszystko wszelkimi sposobami dążą do ”ideału”, goniąc jednak za cieniem. Sława ”dużego wacka” nie jest słuszna i naprawdę nie każdemu pisana – dowiedz się więcej.

Wielkość genetycznie uwarunkowana

Pompki do penisa, maści powiększające… Tego typu gadżety są dla wielu mężczyzn jedyną opcją przed decyzją o poddaniu się zabiegowi zwiększającemu rozmiar przyrodzenia. Tak się bowiem składa, że wielkość członka ustalona została już w życiu płodowym. Uzależniona jest od materiału genetycznego przekazanego od ojca oraz, co ciekawe, od ilości testosteronu, jaką wydzielała matka w trakcie ciąży. Oczywiście chłopiec rodzi się z małym ”siusiakiem”, który dopiero z biegiem lat (a zwłaszcza w okresie dojrzewania) osiąga określony rozmiar. Pomimo zapisu genetycznego, rozwój płciowy nastolatka ma jednakże ogromne znaczenie dla faktycznej wielkości. Stres, niewłaściwa higiena, temperatura otoczenia  oraz moment inicjacji wpływają na produkcję hormonów męskich, niezwykle istotnych dla rozwoju psychofizycznego mężczyzny.

Penis w normie

Grono mężczyzn ulega kreowanym przez media trendom na penisa wielkości wieży Eiffla. To powoduje szereg konsekwencji w postaci strachu przed podejmowaniem aktywności seksualnej, obawy przed byciem wyśmianym przez partnerkę/partnera, zniżona samooceną. Tymczasem posiadany przez faceta członek prawdopodobnie mieści się w granicach, uznawanych za idealne i jego rozmiar powinien być powodem do dumy. Według badań 95% mężczyzn nie ma powodów do zmartwień. Statystyki jasno mówią o tym, że ogrom panów jest posiadaczami całkiem standardowego członka, a jedynie 5% m powód do stresu, za którym stoi chorobliwie wielki albo niepokojąco mały penis. O tak! Zbyt duże przyrodzenie to także powód do zmartwień. Proszę pomyśleć logicznie – wagina jest materią dosyć elastyczną, jednak penetracja może przysporzyć dosłownie ogromny problem i nieplanowane rozluźnienie mięśni pochwy (podobnie zresztą może być w przypadku odbytu).

Rozmiar idealny – a co to takiego?

Mówiąc o faktycznym rozmiarze penisa, ma się na myśli oczywiście pomiar dokonany w momencie wzwodu. Pochwa mierzy od 7 do 11 centymetrów, a zatem penis o wielkości 12,5-16,5 (przeciętna długość) w zupełności wystarcza do odbycia ekscytującego i satysfakcjonującego dla obojga partnerów stosunku. Zafiksowani na punkcie długości panowie nie dostrzegają jednak, że równie (jeśli nie bardziej) istotny jest obwód. W końcu nie do końca uderzanie żołędziem w ścianki pochwy (mając na myśli stosunek heteroseksualny) daje przyjemność, a raczej ocieranie ich. Wniosek nasuwa się sam – to gruby, a nie długi penis odpowiada za satysfakcjonującą penetrację.

Penis, który… maleje

Wielu panów czytających ten tekst zapewne przerazi informacja, że nawet największy penis… może się zmniejszyć. Zgodnie z teorią, iż organ nieużywany zanika, wysnuwa się analogię, że członek, który rzadko doprowadzany jest do erekcji… zmniejsza się. Brak pożycia lub tzw. słaba czynność erekcyjna, a co za tym idzie słabszy i/lub rzadszy napływ krwi powoduje wiotczenie i mięknienie członka. Penis jest mięśniem i potrzebuje swego rodzaju ćwiczeń – zaniedbanie w tej dziedzinie spowoduje, ze mężczyznę niezadowolonego ze swego rozmiaru czeka niemiłe rozczarowanie, zaś tego, który uchodził za genialnego kochanka, może czekać niespodziewane zaskoczenie.

 

 

Leave a Comment